Jadę właśnie
do nowego domu. Troszkę się denerwuję, bo nie jestem pewna, jak mnie tam
powitają, ale jednocześnie bardzo się cieszę, że nie muszę już mieszkać w
sierocińcu. Szczerze go nienawidzę. Życie tam to istna walka o przetrwanie.
Każdy z każdym rywalizuje. Każdy każdego obwinia. Nie znajdziesz tam
prawdziwych przyjaciół. Znajdziesz jedynie „przyjaciół”. Fałszywych, kłamliwych
ludzi, którzy tylko czekają na dobry moment, aby podłożyć ci nogę. Pobicia,
kradzieże, nawet gwałty – to moja codzienność. A opiekunowie? Oni mają to
wszystko głęboko gdzieś i czasem zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby, gdyby
zniknęli. Ale ten koszmar już się skończył. Zaczynam nowe życie. Nowy start. I
czuję, że może być już tylko lepiej.
Cóż, weszłam, bo mnie zaprosilaś. Zapoznałam się z krótkim prologiem i mam mieszne uczucia, gdyż nie zostawił mnie z pragnieniem dowiedzenia się więcej... pewnie to tylko moje odczucie, ale nie wiem czy prolog spełnia się w roli. Może to tematyka mi nie podchodzi, hm.
OdpowiedzUsuńW każdym razie, dam temu mimo wszystko szansę, bo nie chcę tak szybko tracić szansy na fenomenalną lektórę... i masz taki ładny szablon, że chce się zostać dłużej :3
Pozdrawiam
Nagmerrie
Rzeczywiście, prolog nie jest bardzo pociągający i czuję się zawiedziona, że napisałam go tak, a nie inaczej. Mimo to obiecuję, że dam z siebie wszystko i drugi rozdział będzie lepszy, gdyż cały czas biorę cenne rady od mojej bety i dzięki nim, mam nadzieję, następny post będzie ciekawszy (i znajdzie się w nim więcej opisów, bo z tym mam problem).
UsuńMi się podoba i idę dalej czytać ;)
OdpowiedzUsuńWeszłam zupełnie przypadkiem. Ten prolog wydaje mi się nie potrzebny. Nie zachęca mnie do czytania. Na razie jedynym odczuciem po jego przeczytaniu jest to, że mi żal głównej bohaterki.
OdpowiedzUsuńMimo to lecę czytać rozdział pierwszy, bo ciekawi mnie cóż czeka naszą bohaterkę w nowym domu.